05 lutego 2026

"Siup i trup" Anna M. Brengos

  


     
Kaśka właśnie obroniła dyplom, ma pięć barwnych ciotek i ogólnie nie narzeka na nudę.  Po niefortunnym zerwaniu z chłopakiem, ciotki fundują jej wyjazd nad morze, który jak się okazało z błogim lenistwem i słoneczną plaża niewiele miał wspólnego. Zamiast odpoczynku i ewentualnej nowej miłości, otrzymuje serię  tajemniczych zbrodni na młodych kobietach. Przypadek? Nie sądzę... 

    Mimo mnogości postaci żadna z nich nie wydaje się zbędna, wręcz przeciwnie odniosłam wrażenie, że bez nich ta historia byłaby niekompletna. Rodzina Kaśki choć duża, krzykliwa, kłótliwa i różnorodna to jednak dziewczyna zawsze może na nią liczyć. Nowi znajomi, jedni jak otwarta karta inni tajemniczy i wnoszący odrobinę niepewności. Różnorodność charakterów podbija humor w tej historii.

    Autorka stworzyła świetną, zabawną i pełną czarnego humoru historię, w której trup gęsto się ściele i choć dość wcześnie zorientowałam się kto jest najczarniejszą owcą w tym stadzie to i  tak polecam tę pozycję jako wakacyjne, i nie tylko, czytadło.

Książka przeczytana w ramach Book Tour prowadzonym przez bloga Czytam dla Przyjemności.

25 stycznia 2026

"Zaślepienie" Natalia Pożarowszczyk


"Nie wiem, kiedy to sobie w pełni uświadomiłam, ale nie próbuję już ukrywać przed sobą oczywistego faktu - boję się własnego męża, i to chyba najbardziej wtedy, kiedy zachowuje się w porządku. Boję się niepewności i konieczności pozostawania przez cały czas w stanie najwyższej gotowości."

 

    Są takie książki na widok, których wpadam w lekkie przerażenie i ta jest właśnie jedną z nich, bo to prawdziwy klocek (niespełna 700 stron). Jednak szybko przekonałam się, że ta duża objętość posiadała wciągającą i nieszablonową historię, pełną emocji, która poruszyła dość niewygodny temat przemocy domowej, materialnej i pokazała jak taka relacja może i zapewne niejednokrotnie wygląda. 

     Autorka poprowadziła fabułę w środowisku adwokatów i lekarzy co dodatkowo pokazuje, że przemoc to nie tylko "przywilej" ubogich. Ta historia z pewnością nie jest lekka, pokazuje różne sposoby manipulacji ze strony najbliższych, w tym przypadku męża, i to jak czasami dajemy się zapędzić w kozi róg biorąc tę pozorną miłość i ochronę za dobrą monetę. Z drugiej strony jednak mamy przyjaciół, rodzinę, znajomych, którzy wyciągają pomocną dłoń, czasem nieudolnie czy wbrew głównej zainteresowanej - Oliwii a o tym z jakim skutkiem możecie przekonać się sami sięgając po książkę.

     Miejsce pochodzenia głównej bohaterki było dla mnie miłym zaskoczeniem ponieważ Konin to również moje rodzinne miasto, ciekawie czytał się o miejscach, które się zna na co dzień :-)

    Nie ukrywam, że historia Oliwii mną wstrząsnęła, bo  uświadomiła mi jak wiele zła może dziać się wokół nas takiego, którego nie widać, że przemoc to nie tylko podbite oko, że można ranić w białych rękawiczkach. Książka sama w sobie była dla mnie jako czytelnika wyzwaniem. Jak już wspomniałam objętościowo klocek co powodowała dużą niewygodę podczas czytania. Rozdziały pisane dwutorowo nadawały przejrzystości jednak według mnie nie zawsze ten zabieg był potrzebny. Czy sięgnę po kolejny tom z tej serii ? - Nie wiem, trochę boję się tej objętości ;-) choć z drugiej strony ciekawi mnie co dalej i kogo tym razem autorka weźmie na tapet...

     

07 lipca 2025

"Zegarek z kopertką" Jacek Getner

Jeśli szukacie historii pełnej różnic to ta z pewnością Wam się spodoba. Różni bohaterowie, różne narodowości i mentalność, różne charaktery i doświadczenia, które łączy wspólna wędrówka przez rosyjską ziemię. Duńczycy, Polacy i Rosjanie tworzą prawdziwą mieszankę kulturową a odmienne doświadczenia historyczne i obyczajowe często wpływają na atmosferę w grupie. Zaginięcie tytułowego zegarka powoduje, że fabuła staje się jeszcze ciekawsza i wciągająca a kiedy w to wszystko wpleciemy wątek miłosny to robi się jeszcze ciekawiej. Historię dopełniają liczne opisy przyrody, która towarzyszy wędrowcom.

23 maja 2025

"Listy z jeziora" Agnieszka Korol

   

      Las, jezioro i spokojny pensjonat, chciałoby się rzec, czegóż chcieć więcej ? Liczni goście tworzą barwne tło dla tajemniczych listów, które wywołują u głównej bohaterki strach i wzbudzają podejrzenia co do intencji osób z jej otoczenia. Historia czyta się sama ze względu na mnogość dialogów przez co momentami się gubiłam ( chyba za szybko czytam 😉). W mojej opinii trochę więcej opisów czy to otoczenia, czy głębszych przemyśleń bohaterów byłoby plusem dla tej historii. Jednak skoro taki był zamysł autorki to nie mnie z tym dyskutować.

      Jak w każdej książce obyczajowej miłość, zazdrość czy niedomówienia są na porządku dziennym. Jednak przez to nie należy spłycać taj pozycji bo porusza również głębsze kwestie, jak choćby znęcanie się nad bliskimi czy innych trudnych relacjach rodzinnych. Pokazuje, jak łatwo przychodzi nam ferować wyroki nie znając faktów i jak wiele dobrego daje poczucie, że zawsze znajdzie się ktoś na kim można polegać, kto nie odwróci się w potrzebie.

      Podsumowując jest to fajna książka na plażę, bo czyta się szybko, może nawet za szybko. Wyjaśnienie tajemnicy zielonych kopert zaskoczy niejednego czytelnika, bo przy takiej mnogość postaci, gdzie każdy jest podejrzany, można się pogubić.

Dziękuję autorce za egzemplarz do recenzji.

18 maja 2025

"Zakochany w zakonnicy" Sylwia Kubik



"Kościół to zgnilizna. Jedno wielkie bagno. Siedlisko zła. Nie chcę w tym tkwić. Chcę być tam, gdzie jest Bóg, a w Kościele, niestety, Boga nie ma."

        Ten cytat celnie oddaje sytuację w kościele i choć pewnie nie należy wrzucać wszystkich do jednego worka to jednak tych wartościowych wyjątków jest zdecydowana mniejszość. Fabuła książki skupia się na "przewinieniach" osób duchownych, pokazuje ich wady i nałogi, kłamstwa i wszechobecne kumoterstwo, zazdrość i chciwość. Zdawałoby się, że w całym tym brudzie i zakłamaniu wśród księży znajdujemy kogoś, kto wbrew wszystkim i wszystkiemu daje nadzieję, że jeszcze nie wszystko stracone tylko czy na pewno ? 

         Tytuł dość przewrotny zapowiadałby jakąś romantyczną historię, jednak to co stworzyła autorka dalekie jest od ckliwego romansu. Kto zna twórczość Sylwii Kubik ten wie, że skupia się ona na przedstawianiu rzetelnych informacji, fakt, niekiedy kontrowersyjnych ale jednak prawdziwych. Ta książka z pewnością wzbudzi wiele emocji, otworzy oczy na pewne sprawy, uświadomi wielu ogrom problemów osób żyjących za klasztorną furtą. 

Dziękuję autorce za tą ciekawą historię a dziewczynom z bloga Czytam dla przyjemności za organizację kolejnego Book Touru, w którym miałam przyjemność wziąć udział.

13 stycznia 2025

"Powitanie słońca" Katarzyna Sarnowska

      


         
To jedna z takich książek, o których chce się napisać i źle i dobrze. Fabuła dość interesująca, jednak główna bohaterka niezmiernie mnie irytowała. Dziwi mnie, że kobieta, która wszędzie wietrzy spisek i wszystko widzi w czarnych barwach ma odwagę na tak ekstremalną podróż. Beata to kobieta z bagażem doświadczeń, która postanawia przewartościować swoje życie a początkiem zmian ma być wyjazd, do podziwianych przez nią, Indii. Na miejscu przychodzi zmierzyć się jej z brutalną rzeczywistością i przyznać się do własnej naiwności oraz braku przygotowania do takiej wyprawy. 

        Bohaterka i jej przeżycia nie wywołały u mnie pozytywnych odczuć. Niby chce być samodzielna i niezależna jednak jakoś jej to nie wychodzi. Miałam wrażenie, że tak naprawdę sama nie wie czego chce a to było bardzo irytujące. Dla mnie ta historia obroniła się ciekawymi informacjami i pięknymi opisami Indii, czytając o potrawach niemal czuło się ich zapach było to coś co pozwoliło mi dotrwać w tej historii do końca. 

        Mimo irytującej bohaterki i jeszcze kilku innych wątków ta historia pokazuje, że nie ma złego czasu na zmiany, że nic, poza nami samymi, nas nie ogranicza. I choć Beata mimo swej naiwności miała dużo szczęścia to należy pamiętać o dobrym przygotowaniu do podróży. 

Za możliwość poznania tej historii dziękuję blogowi Czytam dla przyjemności.

"Zakręty" Julita Miżejewska

      


 
        Była chęć ratowania małżeństwa a skończyło się śmiercią męża. W takiej sytuacji wiadomo główną podejrzaną staje się żona, tylko czy to faktycznie ona zabiła ? 

        Biorąc książkę do ręki spodziewałam się historii spokojnej a nawet nostalgicznej. To co otrzymałam mile mnie zaskoczyło, bo to jedna z tych historii, które trzymają w napięciu, dają do myślenia i częściowo zaskakują. Ta książka na swoich kartkach zawiera wielowątkową i wielopostaciową opowieść o zakrętach ludzkiego życia, o wyborach i ich konsekwencjach i o zawiłościach ludzkiej psychiki.

        Liczne i krótkie rozdziały spowodowały, że książkę przeczytałam szybko, duży plus za brak obszernych opisów czy przemyśleń bohaterów. Niestety są też minusy jak choćby mnogość postaci i wątków, przez co często gubiłam się i chwilę trwało nim wróciłam na właściwe tory. A może tak właśnie miało być ?Niewątpliwie dla mnie była to ciekawa przygoda a pierwsze spotkanie z twórczością autorki z pewnością nie będzie ostatnim. 

Za możliwość poznania historii Gabrieli dziękuję Agnieszce z bloga Zaczytana Agnieszka.

29 listopada 2024

"Śmierć żonokrążcy" Iwona Banach


"Wiem, że przy tej ko­bie­cie wam­pir wyda­je się kot­kiem ślicz­not­kiem, ale nie de­mo­ni­zuj­my jej aż tak! "

       Teściowa z piekła rodem to koszmar niejednej synowej ale co kiedy tych synowych jest aż pięć i wszystkie zostają zaproszone na urodziny ? I co kiedy niewdzięczny syn jubilatki zostaje niespodziewanie i po cichu usunięty z tego świata ? Wiele tajemnic zostanie odkrytych, poleją się łzy i krew, będzie mnóstwo ironicznego humoru niekiedy wręcz absurdalnego.

      Styl pisarki znam od dawna i nie jest dla mnie niespodzianką jej ironia, cięty język czarny humor. Niezmiennie zadziwia mnie skąd autorka czerpie pomysły do swoich książek, bo każda jest inna i nieprzewidywalna. Każda postać w tej historii posiada inne cechy,  które autorka mniej lub bardziej ubarwia i wyśmiewa.  Kpi m.in z głupoty, rozwiązłości i materializmu, doprawiając wszystko dużą dawką drwiny.

 

 

16 listopada 2024

"Nigdy nie będziesz mną" Anna M. Brengos


"Nie można dziecka zaorać, zaprogramować jak robota na sukces."

        Kolejna historia autorki wobec której nie sposób przejść obojętnie. Życie Julki nie było łatwe i przyjemne. Ojciec alkoholik i wciąż zapracowana matka, która próbuje jakoś utrzymać rodzinę i nie ma zbyt wiele czasu dla córki. Ciągłe szykany i wyzwiska w szkole  również są jej codziennym przekleństwem. Jednak mimo tych wszystkich przeciwności dziewczyna się nie poddaje a jej ambicja prowadzi ją ku lepszemu życiu. Julka jako dorosła kobieta, żona a przede wszystkim matka pragnie dla swojego dziecka jak najlepiej, jednak ile w tym co robi jest jej niespełnionych marzeń a ile faktycznie troski o przyszłość dziecka ?

        Autorka stworzyła historię, która chwyta za serce i niesie nader jasny przekaz dla każdego rodzica. Szczęście dziecka zależy głównie od rodziców i tego jak jest ona przez nich postrzegane. Niekiedy chore ambicje rodziców, jeśli w porę nie zostaną przystopowane mogą doprowadzić do tragedii. Dzieci nie są robotami, są tylko dziećmi i mają prawo do zabawy, niestety jako rodzice często o tym zapominamy. 

        Niemały wpływ na zachowanie Julki z pewnością ma jej pochodzenie i dzieciństwo, jednak nie może to być wytłumaczeniem dla jej postępowania względem córki. Smutna i przerażająca w tej historii jest postawa ojca i babci dziewczynki, którzy nie reagują na zachowanie Julii i za ich cichym przyzwoleniem kobieta wciąż uskutecznia swoje plany nie biorąc pod uwagę uczuć dziecka. Zakończenie nie było dla mnie zaskoczeniem, bo przecież tyle skrywanych emocji kiedyś musi wybuchnąć jednak najsmutniejsze jest to, że mimo tego co się wydarzyło Julka nie rozumie przyczyny zaistniałej sytuacji.

Za możliwość przeczytania historii Julii i Karolinki dziękuję blogowi Czytam dla przyjemności.

06 listopada 2024

"Zupełnie przypadkiem" Roksana Samagalska


"Czasem tak się układa, że im więcej planujemy, im więcej siły i atencji w coś wkładamy, tym efekt jest bardziej niezadowalający, pomimo iż wydaje nam się, że powinno być zgoła odwrotnie."

        Niejednokrotnie to przypadek decyduje o naszym życiu a skrupulatnie zbierane plany mogą się rozpaść jak domek z kart. Przekonuje się o tym bohaterka tej książki, kiedy jej szczęśliwe i poukładane życie rozpada się wprowadzając w nim jeden wielki chaos. Jednak od czego ma się przyjaciółki, które stanowią nieocenione wsparcie w tych trudnych chwilach. 

        Wyjazd do Hiszpanii ma być dla Igi oczyszczeniem po zdradzie i zawiedzionym zaufaniu, ma dać jej czas na uspokojenie emocji. Nic nie wskazuje na to, że będzie on również czasem nowych szans i obiecujących znajomości.

        Historia przyjemna w swej prostocie, przewidywalna ale nie nudna. Lekki romans na wieczór, który nie wniesie nic szczególnego do naszego życia ale pozwoli miło spędzić czas, bo czas w tej historii płynie bardzo szybko.

Za możliwość poznania historii Igi dziękuję blogowi Czytam dla przyjemności.

"Siup i trup" Anna M. Brengos

          Kaśka właśnie obroniła dyplom, ma pięć barwnych ciotek i ogólnie nie narzeka na nudę.  Po niefortunnym zerwaniu z chłopakiem, cio...