04 października 2023

"Sopockie tango" Tomasz Wandzel


"Pewnych rzeczy nie sposób przewidzieć ani tym bardziej im zapobiec. Gdyby było inaczej, można by uchronić ludzkość przed wojnami, głodem, chorobami i wszystkimi pozostałymi nieszczęściami, które toczą świat od chwili jego powstania."

    Śmierć bliskiej osoby, przy której trwa się w ostatnich godzinach życia jest trudnym i smutnym przeżyciem, jeszcze trudniej jest kiedy nie wiemy zbyt wiele o życiu tejże osoby. Takiej właśnie straty doświadcza Karolina, której śmierć matki przynosi ogromną pustkę i samotność. Podczas porządkowania rzeczy matki Karolina odnajduje tajemniczy zeszyt, który okazuje się pamiętnikiem zmarłej.  Jakie tajemnice odkryje Karolina ?

Co dostałam przyjmując ten Book Tour ?  

Ciekawą historię nastolatki a potem kobiety z jej tragediami, pierwszymi miłościami i rodzinnymi sekretami a to wszystko na tle politycznych wydarzeń i powszechnej propagandy kiedy niepokój i niepewność stanowiły codzienność każdego człowieka.

    Autor bardzo umiejętnie łączy fikcję literacką z autentycznymi wydarzeniami w latach 60 XX wieku. Ciekawym zabiegiem jest przedstawienie historii życia Anny na kartach pisanego przez nią pamiętnika. Forma przyjętej narracji oraz niewielka ilość dialogów wydawać by się mogła mało zachęcająca, jednak książkę czyta się bardzo szybko, a to dzięki lekkiemu językowi i umiejętności autora do przedstawienia w prosty i ciekawy sposób wydarzeń, które podręcznikach szkolnych opisane zostały w zupełnie odmiennym i mało przystępnym stylu,

Czy było warto ? Owszem i powiem Wam, że z wielką przyjemnością sięgnę po kontynuację.

Za możliwość zapoznania się z twórczością Pana Tomasza dziękuję blogowi Czytam dla przyjemności.

07 września 2023

"Stefania" Małgorzata Manelska


    


   Autorka po raz kolejny odsłania trudne czasy powojennej Polski. Bez zbędnego koloryzowania przedstawia ówczesne realia tworząc ciekawą i wielowątkową historię. Ta opowieść to istny rollercoster emocji, które często biorą górę i powodują, że musimy "przetrawić" pewne zdarzenia, żeby móc pójść dalej. 

    Wiele tu postaci złych, zakłamanych, zazdrosnych, ale jest też i ona Stefania, która po wojnie wraca w rodzinne strony doświadczona traumatycznymi przeżyciami, niezrozumiana, pomiatana i w końcu wydana za mąż wbrew własnej woli, wiedzie żywot żony podejrzanego UBEKa. Co jeszcze czeka Stefcię ? Czy w jej życiu nastaną lepsze chwile ? Kim jest tajemniczy Wszebor i jaka relacja połączy go ze Stefanią ? 

    Choć mam świadomość, że ta historia to fikcja literacka to jednak jej tematyka i sposób pisania autorki powodują, że jest to bardzo emocjonalna lektura, która długo zostanie w mojej pamięci. Autorka w prosty sposób przedstawia trudny temat życia na ziemiach odzyskanych. Jej historie nie są "płytkie" dzięki czemu zaliczają się do tych nie odkładalnych i dlatego mogę je śmiało polecić.

Dziękuję blogowi Czytam dla przyjemności za organizację tego Book Touru.

"Sobie pisani" Jolanata Kosowska



"Każdy ma prawo popełniać błędy. To jest normalne i ludzkie. Szczególnie jeżeli te błędy wynikają z chęci czynienia dobra. Jest duża różnica pomiędzy nieświadomym popełnieniem błędu a świadomym trwaniem w nim"

    Historia ta pozwala przenieść się na ulice magicznej Pragi, gdzie rozgrywa się historia Marty, która w przeddzień ślubu dowiaduje się o zdradzie narzeczonego, ale czy na pewno ? Czy związek na odległość ma szansę przetrwania ? Gdzie jest granica między bezinteresowną pomocą a wtrącaniem się ?

    Jolanta Kosowska po raz kolejny snuje emocjonującą opowieść oprowadzając czytelnika po magicznych miejscach kolejnego wspaniałego miejsca jakim jest Praga. Pokazuje nam jak ważna w życiu człowieka jest miłość, przyjaźń i wsparcie przyjaciół. To historia, która udowadnia ile złego może zrobić źle odebrana sytuacja. I wreszcie to historia o tym, że czasami nie warto słuchać rozumu a zaufać sercu. 

Autorka znowu w niezwykle plastyczny sposób opisuje kolejne bajkowe miejsce i choć już zwiedzałam Pragę to po przeczytaniu książki z pewnością widzę ją w inny magiczny sposób. Teraz pytanie do autorki, może pokusi się Pani o napisanie przewodników po ciekawych miejscach na tym świecie ? Po przeczytaniu Pani książek nabrałam ogromnej chęci na zwiedzanie. 

Dziękuje autorce i blogowi Czytam dla przyjemności za organizację tego Book Touru.

30 sierpnia 2023

"Ślady dusz. Szamańska moc." Paula Uzarek

"Miałem nadzieję, że poznając miejsce, w którym mieszkali niegdyś moi przodkowie, poznam lepiej ich samych. Miejsce wpływa przecież nie tylko na nasze emocje, ale i na głębsze sfery życia, stosunek do świata czy kształt codzienności."

        To moje drugie spotkanie z flegmatycznym i zachowawczym Adamem, czy będzie lepsze niż pierwsze ? Mimo, że jak dla mnie większość fabuły była dość przewidywalna to jednak książkę czytało się dość przyjemnie. Pewne wątki były dla mnie zbyt naciągane i przekoloryzowane ale może o to tu chodzi ? Postaci są różnorodne i nieszablonowe a każda z nich wnosi coś ciekawego do tej historii. Wiedźmy i szamani, tajemnicze rytuały, złe moce i wyniszczające znaki a w tym wszystkim on, ten który dopiero odkrywa swój dar i jednocześnie musi zwalczyć klątwę. Co wyniknie z tego wszystkiego i jakie dziwne zadania postawi przed Adamem los ? 

        Autorka tym razem ciekawiej poprowadziła opowieść o Adamie i jego niespodziewanym darze. Choć bardzo przeszkadzało mi jego cielęce wręcz oczarowanie Damroką to w ostatecznym rozrachunku wyszła całkiem przyjemna historia, która pokazuje jak ważna jest przyjaźń, że nie wszystko co piękne jest równie dobre a także, że wiele jesteśmy w stanie poświęcić w imię prawdziwej przyjaźni. To co mnie ucieszyło to to, że w Adamie zaczynają zachodzić zmiany a to dobrze rokuje trzeciej części.

Dziękuję blogowi Czytam dla przyjemności za organizację tego Book Touru.

29 lipca 2023

"Żuławska tajemnica. Miriam" Sylwia Kubik


"Tak, dostarczę jej wrażeń. Wielu wrażeń - zaszumiała Wisła i popłynęła dalej..."

    Był wiatr, była ziemia, więc czas ma wodę, która jak wiadomo jest nieprzewidywalna podobnie jak... Miriam. Co przyniesie z sobą to połączenie ? Jak dla mnie ciekawą historię, trochę inną od poprzednich ale równie wciągającą.

    Jeśli ktoś spodziewa się płytkiego romansu w tle malowniczych Żuław to srogo się zawiedzie bo historia zapisana na kartach tej książki z płyciznami ma tyle wspólnego co Morskie Oko. Historia jest poprowadzona dwutorowo, współcześnie i w czasie II wojny światowej a wszystko to za sprawą starych listów. O ile historia Ingeborg i Hainsa powinna być miłym dodatkiem do tej opowieści to odniosłam wrażenie, że wysunęła się na pierwszy plan spychając historię Miriam w tło. Zabrakło mi tutaj samej Miriam, jej odczuć i zachowań, sposobu myślenia względem rodzących się uczuć. Widzę ją tylko jako zawziętą pracoholiczkę nastawioną na konkretny cel, najpierw projekt, później tajemnicze listy. Zabrakło mi Miriam jako kobiety, którą targają emocje, która powoli odkrywa w sobie pokłady miłości, którymi jest w stanie i chce się podzielić, która wbrew sobie potrafi się zakochać. 

    Historia Ingeborg i Hainsa, bardzo ciekawa, zwłaszcza, że autentyczna jak dla mnie za bardzo zdominowała tę historię, ale pewnie taki był zamysł autorki i tak powinno być, jednak ja osobiście nie zgadzam się z tym zabiegiem i bardzo ładnie proszę o rozwinięcie historii Miriam i Aleksandra bo czuję ogromny niedosyt.

Dziękuję blogowi Czytam dla przyjemności za możliwość przeczytania tej historii. Dziewczyny book Toury u Was to czysta przyjemność.

"Zabójczy książe" Melisa Bel


"My, kobiety, mamy tę przewagę, że jesteśmy płcią piękną, a uroda w połączeniu ze słodkim charakterem potrafi skruszyć nawet skałę!"

    Jeśli szukacie lekkiej i przyjemnej lektury na lato to tę książkę musicie wziąć pod uwagę. Nie jest to lektura z tych ambitnych ale tego nie oczekiwałam, jednak dostałam to co na daną chwilę było mi potrzebne czyli ciekawą historię, zabawne epizody i cięte riposty.

    Autorka z pewnością nie stworzyła nic oryginalnego ale uważam, że to co wyszło spod jej pióra jest wystarczające i z pewnością znajdzie grono oddanych czytelników. Ożywcze dialogi, ciekawe zwroty akcji, tajemnica i zbrodnia powodują, że nie jest nudno a historia czyta się sama. . Autorka kreuje silne osobowości zarówno księcia Evana jak i guwernantki Rosalyn co o ile w przypadku mężczyzny nie jest niczym szczególnym to w przypadku kobiety już tak, zwłaszcza na czasy, w których dzieje się ta historia. 

    Okładka książki jak dla mnie dość mroczna nie oddaje tego co znajduje się wewnątrz niej bo choć książę nie należy do milutkich to da się go lubić a jak wiadomo nie od dziś, jeśli chodzi o większość mężczyzn, ci co mocno warczą okazują się pluszowymi misiami. Czy tutaj też tak będzie ? Przekonajcie się sami.  

Za możliwość poznania historii tak interesującej pary dziękuję blogowi Czytam dla przyjemności.


30 czerwca 2023

"Nie pozwól mi odejść" Anna Ziobro


"Ale do tego, by zaakceptować czyjąś decyzję,często nie potrzeba czasu i zaleczenia ran,a jedynie odrobiny zrozumienia i czy ja wiem...? Może dobrej woli i postawienia się w sytuacji drugiego człowieka ? "

 Czy miłość wbrew wszystkim i wszystkiemu jest możliwa ? Ile jesteśmy w stanie poświęcić dla drugiego człowieka ? Skąd czerpać siłę do walki z przeciwnościami losu ? Co niesie z sobą niespodziewana znajomość ? Czy złe czyny mogą zostać zapomniane i wybaczone ? Dużo pytań ale może sprawią one, że zechcecie sięgnąć po tę pozycje bo naprawdę warto. 

Autorka jak zawsze porusza trudne tematy, nie boi się kontrowersyjnych sytuacji i zaskakujących rozwiązań. Rozterki bohaterów są tak prawdziwe i plastyczne w odbiorze, że chyba już bardziej się nie da, wzbudzają tyle emocji, że nawet złodzieja jesteśmy w stanie polubić a ofiarę znienawidzić.  Nic tutaj nie jest szablonowe, miłość jest trudna i nieprzewidywalna a różnorodność postaci i charakterów powoduje, że historia praktycznie czyta się sama. 

Autorce i blogowi Czytam dla przyjemności dziękuję za organizację Book Toura z tą książką, dzięki czemu mogłam poznać dalsze losy Leny i Marcina.


"Rodzinne strony" Iwona Mejza


"Rodzinne strony odgrywają w życiu każdego człowieka ważną rolę. Wizyta w nich często jest powrotem do lat młodości, sentymentalnym, przesłodzonym, przepełnionym nostalgią za utraconym czasem."

     Powrót do Anielina był dla mnie jak powrót do domu gdzie na każdego gościa czeka kubek ciepłej herbaty i przyjazne słowo. Jednak nie wszystko jak się okazało niosło z sobą sielankowe chwile. Każdy zmaga się z większymi lub mniejszymi problemami ale w tak niewielkiej społeczności wszyscy nimi żyją. Sama jak większość miasteczka kibicowałam Marcie i Marcinowi oraz pogłębiającej się ich wzajemnej relacji, współczułam Agacie a jednocześnie trzymałam kciuki za tą silną kobietę, bracia Pruscy udowadniają, że z każdej sytuacji jest jakieś wyjście a Kotkowa jak zawsze pozostaje dobrze poinformowana o tym co dzieje się wokoło.

    Tym razem trochę więcej dowiadujemy się o Marcinie i jego relacjach rodzinnych. Poznajemy męża Agaty, który chyba w nikim nie wzbudzi pozytywnych uczuć oraz uchylamy drzwi do domu rodzinnego Julity. Miłość, przebaczenie i zrozumienie wiszą w powietrzu jednak złość, agresja, manipulacja i bezpodstawne pretensje powodują, że bardziej skupiałam się na tych złych emocjach niż na dobrych. Autorka pokazała jednak, że każdy postępek ma swoje konsekwencje i nie zawsze to co wydaje nam się beznadziejne jest taki w rzeczywistości i tylko od nasz zależy czy znajdziemy siłę, żeby coś w swoim życiu zmienić. 

    Ta część jak poprzednia wciąga i pozostawia czytelnika z wieloma niewiadomymi bo choć wiele wątków ma swoje zakończenie to inne pozostają bez odpowiedzi a także pojawiają się nowe tajemnice.

    Książka trafiła do mnie w ramach Book Touru organizowanemu przez bloga Czytam dla przyjemności, dziewczyny dziękuję za zaufanie.

"Wiedźma z Bronaczowa" Agata Kasiak


"Brodzić wśród wspomnień prawdziwych, lecz skrywanych, wśród nieprawdziwych i celowo wymawianych, wreszcie tych urojonych, w które wierzy człek tak mocno, że przysięgać gotów. Cóż nasze serca i głowy stworzyć potrafią, nie uwierzyłbym."

    Prolog zapowiadał ciekawą i pełną napięcia historię, jednak z każdą kolejną stroną traciłam zapał do dalszego poznania historii Janki i jej dzieci. Dałam książce szansę licząc, że w jakiś sposób się obroni jednak muszę przyznać, że przez dużą jej część czytanie po prostu mnie męczyło. Przeczytałam całość jednak stwierdzam, że jak dla mnie cała ta historia mogłaby zmieścić się w połowę cieńszej książce. 

    Historia Janki mimo, że osadzona w czasach średniowiecza jest jednak bardzo aktualna i jakby znajoma. Pomówienia, gusła i zabobony, podjudzanie i wyśmiewanie ułomności, brak zrozumienia i ciche przyzwolenie na krzywdzenie drugiego człowieka a z drugiej strony szukanie pomocy, wsparcia, miłości i prawdy, odkrywanie tajemnic i szukanie winnych to tylko niektóre wątki występujące w tej książce. Cała gama emocji, w którą wplecione są postaci wilkołaków, Jezusa, króla Kazimierza, księdza Wawrzyńca, Janki, Rzepki, Bartka i wielu innych jednak każda z nich jest tu z jakiegoś powodu i coś wnosi do całej historii.

    Ta opowieść to z jednej strony taka bajka, w której mamy dobro walczące ze złem, ludzi prawych i odważnych oraz złych, uprzedzonych i bojących się własnego cienia a z drugiej kryminał, który z założenia miał chyba straszyć jednak chyba nie do końca się to autorce udało. Książka ta z pewnością wzbudza wiele emocji a wątki w niej zawarte albo wciągają albo odrzucają, to już zależy od indywidualnego podejścia czytelnika, bo o ile postaci Bartka syna kata i karczmarzówny Jemiołki oraz księdza Wawrzyńca wzbudzały we mnie tylko same pozytywne odczucia to pozostali już nie i tak właściwie tylko dla nich kontynuowałam czytanie tej książki. 

    Jedno jest pewne zakończenie zaskakuje i daje do myślenia. Czy polecam ? Historia z pewnością jest nieszablonowa i znajdzie zarówno zwolenników jak i przeciwników dlatego uważam, że najlepiej przekonać się samemu jak to z tą wiedźmą było.

Czytam dla przyjemności book toury u Was to czysta przyjemność.

"Bieszczadzka kolęda" Aleksandra Rak


"Bo w świętach nie chodzi o te wszystkie pierniczki, światełka i prezenty. Tylko o rodzinę. O to, żeby być razem, bez tych wszystkich problemów, smutków i wyrzutów. Choć przez chwilę. (...) Z tymi, których kochamy." 

     Święta Bożego Narodzenia to czas magiczny, kiedy wszystko nabiera innego znaczenia. Problemy dnia codziennego stają się mniej ważne a na pierwszy plan wysuwa się rodzina, miłość i chęć niesienia pomocy. Jednak te święta będą inne pod każdym względem. Wspólna kolacja wigilijna wydaje się świetnym pomysłem ale czy na pewno ?

       Autorka ponownie w tak niepozornej książce umieściła ogromny ładunek emocji i mimo przyjemnego i lekkiego tytułu, nic tutaj takie nie jest, przed siostrami jeszcze długa droga do pełnego pojednania. W codziennym pędzie często zapominają o sobie na wzajem jednak przyjdzie czas kiedy będą musiały się zjednoczyć i zawalczyć o wzajemne relacje. Przygotowania do świątecznej kolacji wydają się być próbą sklejenia tego co pozostało po śmierci ich ojca. 

    Książka z pewnością warta polecenia bo choć świąteczna aura nadaje jej lekkości to poruszane w niej tematy depresji, samotności czy samotnego macierzyństwa są bardzo na czasie i mówienie o nich jest bardzo ważne. 

Za możliwość przeczytania tej historii dziękuję autorce i blogowi Czytam dla przyjemności. Dziewczyny Wasze Book Toury uzależniają.

"Leśniczówka cudów" Agata Sawicka

„Leśniczówka cudów” to historia, która zostaje w sercu. Otuliła mnie swoim klimatem, wzruszyła i przypomniała, że nawet w najtrudniejszych m...