Moje pierwsze spotkanie z twórczością autorki i od razu pewien niesmak. Książka całkiem fajna gdyby nie osobiste (?) poglądy polityczne pisarki. Czy taki był zamysł, czy też wyszło tak pod wpływem chwili ? Tego nie wiadomo. Pomysł na historię bardzo ciekawy dużo legend i historii Podhala sprawiają, że książka jest przyjemna w czytaniu. Trochę sensacji, trochę miłości, szczypta magii i dużo pięknych górskich krajobrazów to to dzięki czemu książka nie do końca jest zła. Jak w bajkach dobro zwycięża zło.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Etykiety
„Kiwipedia, czyli Nowa Zelandia przybliżona” Mariusz Łapiński, Magdalena Gumowska
„Kiwipedia, czyli Nowa Zelandia przybliżona” to fascynująca książka podróżnicza, która zabrała mnie w niezwykłą wyprawę na drugi koniec świ...
-
Las, jezioro i spokojny pensjonat, chciałoby się rzec, czegóż chcieć więcej ? Liczni goście tworzą barwne tło dla tajemniczych lis...
-
"Nie wolno zbyt łatwo rezygnować, gdy się w coś mocno wierzy." Książka mimo ciekawej okładki i dość chwytliwego tytułu n...
-
"Kościół to zgnilizna. Jedno wielkie bagno. Siedlisko zła. Nie chcę w tym tkwić. Chcę być tam, gdzie jest Bóg, a w Kościele, niestety,...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz