Książkę czytałam jakiś czas temu i szczerze mówiąc nie zachwyciła mnie. Podchodziłam do niej trzy razy i tak naprawdę jedynie rodzice głównego bohatera wydali mi się najbardziej barwnymi i przyciągającymi uwagę postaciami. Mimo, że książka mnie nie zachwyciła to dam szansę autorce bo przecież jedna jaskółka wiosny nie czyni, a to było moje pierwsze spotkanie z jej twórczością.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Etykiety
„Kiwipedia, czyli Nowa Zelandia przybliżona” Mariusz Łapiński, Magdalena Gumowska
„Kiwipedia, czyli Nowa Zelandia przybliżona” to fascynująca książka podróżnicza, która zabrała mnie w niezwykłą wyprawę na drugi koniec świ...
-
Las, jezioro i spokojny pensjonat, chciałoby się rzec, czegóż chcieć więcej ? Liczni goście tworzą barwne tło dla tajemniczych lis...
-
"Nie wolno zbyt łatwo rezygnować, gdy się w coś mocno wierzy." Książka mimo ciekawej okładki i dość chwytliwego tytułu n...
-
"Kościół to zgnilizna. Jedno wielkie bagno. Siedlisko zła. Nie chcę w tym tkwić. Chcę być tam, gdzie jest Bóg, a w Kościele, niestety,...

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz