Kaśka właśnie obroniła dyplom, ma pięć barwnych ciotek i ogólnie nie narzeka na nudę. Po niefortunnym zerwaniu z chłopakiem, ciotki fundują jej wyjazd nad morze, który jak się okazało z błogim lenistwem i słoneczną plaża niewiele miał wspólnego. Zamiast odpoczynku i ewentualnej nowej miłości, otrzymuje serię tajemniczych zbrodni na młodych kobietach. Przypadek? Nie sądzę...
Mimo mnogości postaci żadna z nich nie wydaje się zbędna, wręcz przeciwnie odniosłam wrażenie, że bez nich ta historia byłaby niekompletna. Rodzina Kaśki choć duża, krzykliwa, kłótliwa i różnorodna to jednak dziewczyna zawsze może na nią liczyć. Nowi znajomi, jedni jak otwarta karta inni tajemniczy i wnoszący odrobinę niepewności. Różnorodność charakterów podbija humor w tej historii.
Autorka stworzyła świetną, zabawną i pełną czarnego humoru historię, w której trup gęsto się ściele i choć dość wcześnie zorientowałam się kto jest najczarniejszą owcą w tym stadzie to i tak polecam tę pozycję jako wakacyjne, i nie tylko, czytadło.
Książka przeczytana w ramach Book Tour prowadzonym przez bloga Czytam dla Przyjemności.
